WYŚCIG O NIEBO

W Nowym Jorku jest ponad 5800 wieżowców, z czego ponad 90 ma wysokość co najmniej 180 metrów. W tym wysokościowym wyścigu pozostajemy daleko w tyle. Nasza stolica może pochwalić się już 40-toma wysokościowcami a we Wrocławiu na razie zbudowaliśmy tylko jeden – Sky Tower, o którym pisałam wcześniej tutaj.

Kiedy myślimy o Nowym Jorku, wieżowce to pierwsze skojarzenie. Cały las wysokich budynków biurowych na Manhattanie, a w środku tego wszystkiego Central Park. W czasach, kiedy każdy metr kwadratowy jest na wagę złota, wspinanie się budynkami w górę jest najkorzystniejszym rozwiązaniem. Patrząc na Chiny i tempo ich rozwoju, rozwoju miast pnących się ku niebu można się lekko przerazić. Czy taka jest przyszłość wszystkich większych metropolii?  Wizja, co może stać się z takimi miastami przedstawiona w filmie „Incepcja” jest uderzająca.

burdż chalifa

Wiedzeni myślą przewodnią „Sky is the limit” szejkowie w Dubaju co parę lat stawiają coraz nowsze, wyższe, nowocześniejsze budynki. I tak powstał w 2009 roku Burdż Chalifa mierzący 828metrów oraz najnowocześniejszy hotel w 1999 roku – Burdż al-Arab – najwyższy budynek nie biurowy a mieszkalny na świecie. Widząc jak kilometrowej wysokości wieżowce są na wyciągnięcie ręki, zastanówmy się nad ich wartościami estetycznymi. To, że zapewniają dużo przestrzeni na biura i hotele jest pewne – zaoszczędzają dzięki temu przestrzeni w miastach, ale czy je uatrakcyjniają?

Rok temu oddano do użytku najwyższy w Europie wieżowiec – londyński The Shard. Mierzy 310 metrów wysokości a fundusze na jego realizację załatwił rząd Kataru. Zaprojektował go wybitny architekt Renzo Piano, któremu w najbliższym czasie poświęcę osobny wpis. Na 72 piętrach umieścił biura, apartamenty, restauracje oraz hotel. Na sam szczyt możemy dotrzeć dwoma windami. Inwestorzy i projektanci chcieli, aby stał się nowym symbolem Londynu nowoczesnego, nową bramą. Znajduje się przy Tower Bridge i nazwany „odłamkiem szkła” faktycznie odbija fasady sąsiadów w swej lustrzanej elewacji. Nie jest to jeden z wielu pni w lesie wysokich budynków. Patrząc na panoramę miasta znacznie się wybija i wielu mieszkańców wypowiedziało się negatywnie na temat potrzeby powstawania takich budynków w mieście. Wizualnie oraz przestrzeń we wnętrzach robi ogromne wrażenie. Rozmach w stosowaniu powierzchni szklanych wraz z nowoczesnością rozwiązań konstrukcyjnych daje do myślenia jednak czy w takim kierunku musi czy iść rozwój miast czy po prostu nie ma wyjścia..

london the shard

Architekci prześcigają się w coraz to nowszych formach wysokościowców. Pierwsze formy były praktycznie takie same – podobnie jak wieże World Trade Center tak w Warszawie powstawały klocki. Porozrzucane po „płaskim” krajobrazie reszty miasta wyrastały bez ładu i składu. Po 2000 roku przybrały bardziej obłe kształty – można by powiedzieć nawet falliczne. Londyński Swiss Re Normana Foster czy barceloński Torre Agbar Jean Nouvela pokazały, że obiekty tego typu nie muszą być prostokreślne. Calatrava ze swoim Turning Torso w Szwecji zadziwia lekkością i niczym samotna wieża na nabrzeżu Malmo zachwyca.

wieżowiec Barcelony

W gotyku strzelistość była odbiciem głębokiej wiary ludu, który chciał być jak najbliżej Boga i nieba. Architektura miała być odzwierciedleniem boskości – ekspresyjne, lekkie, strzeliste. W naszych czasach ideowość znika na poczet funkcjonalności. To ona dyktuje warunki i nadaje kształty współczesnej architekturze. Również wieżowce chcą być symbolami miast, dominować i pokazywać wielkość i możliwości technologiczne i rozwojowe poszczególnych nacji. Najczęściej jednak są popisem kunsztu i wyobraźni największych światowych architektów, którzy bawią się krajobrazem miast, rozrzeźbiając je wzdłuż i wszerz.

gotycka katedra

Zdjęcia The Shard by Agy Radyńska

Architekt z zamiłowania. Kreuje w głowie, na papierze i w internecie. A co? Wszystko co się da zbudować a to co już zbudowane lubi analizować.



One Comment

  1. Marta wrote:

    Z wysokich budowli miałam jedynie okazję być na wieży Eiffel i na Empire State Building. Z obu widok był niesamowity. Nie wiem czemu, ale wysokie budynki strasznie mi się podobają – mają w sobie coś niesamowitego 😉 Z drugiej strony małe kamienice też mają swój urok.

Przeczytaj poprzedni wpis:
okropny budynek
MAKABRYŁY – ZOSTAWIAĆ CZY NIE?

Trwa plebiscyt na „makabryłę” na stronie www.bryla.pl. Co roku wybieramy realizację z całej Polski, które wzbudzają nad wyraz wiele negatywnych...

Zamknij