SŁÓW KILKA O PANORAMACH

Opowiem dziś o temacie, który jest mi wyjątkowo bliski. O obiektach niedocenianych ale, na szczęście,  jeszcze nie zapomnianych. O obiektach, które według mnie przetrwają wieki przez połączenie klasycznego malarstwa z efektem dorównującym współczesnym technologiom. Pozwalały ludziom już parę wieków wstecz poczuć to co oglądamy teraz w IMAXie. W samym Wrocławiu jest jedna z najpopularniejszych i najokazalszych. Mowa oczywiście o panoramach.

Dla większości ludzi na całym świecie pojęcie „panorama” powoduje jednoznaczne skojarzenia z rozległym krajobrazem  obserwowanym z pewnej odległości. Jednak cały wiek XIX i część XX to okres, w którym przez całą Europę przetoczyło się intrygujące zjawisko kulturowe zwane „panoramą”, sięgające także Ameryki i często przytłaczające swoją popularnością wiele innych wydarzeń kulturalnych.  Mówiąc ogólnie, PANORAMA była odrębnym gatunkiem twórczości przeznaczonym do masowego odbiorcy i składającym się z całego zespołu czynników oddziałujących na widza.

gettysburg panorama

Elementem podstawowym było monumentalny obraz przedstawiające rozległy widok lub sceny batalistyczne bądź religijne, rozciągnięte na żelaznej konstrukcji wokół wewnętrznej strony okrągłego, specjalnie w tym celu postawionego budynku.  Posługując się językiem technicznym, kształt obrazu panoramicznego można określić jako ustawiony na okręgu wielki cylinder – hiperboloida obrotowa, w centrum której sytuowano publiczność.  Wymiary typowego malowidła panoramicznego w szczytowym okresie rozwoju tej formy twórczości to 15 metrów wysokości i 120 metrów w obwodzie (2000 m2 powierzchni). Panoramy starano się tak skonstruować, aby widzowi oglądającemu je ze specjalnego podestu dać złudzenie pełnej głębi przestrzeni, czyli „obrazu bez granic”. Rewolucyjność tego pomysłu stanowiło, obok formy i wielkości obrazu, którego wzrok ludzki nie był w stanie objąć, takie jego zakomponowanie, aby osoba oglądająca musiała ulec złudzeniu znalezienia się w samym centrum wydarzeń. Sądzę, że historyczna panorama była swojego rodzaju prototypem kina i filmu w technice 3d.

wnętrze panoramy

Ważnym elementem wzmacniającym efekt iluzji był odpowiedni budynek przeznaczony dla panoramy, zwany rotundą. Projektowano go na planie koła (względnie wielokąta) i przykrywano częściowo przeszklony wielopołaciowym dachem lub kopułą. Przeszklenie umożliwiało naturalne oświetlenie obrazu. Jednak samo źródło światła nie było widoczne dla widza, bowiem nad podestem widokowym rozpinano gigantyczny płócienny parasol, którego obręb sprawiał wrażenie naturalnego horyzontu, a faktycznie ukrywał górną krawędź obrazu. Należy również wspomnieć o jeszcze jednym istotnym elemencie, jakim była „śluza optyczno-psychologiczna”. Otóż wejście do samego budynku rotundy panoramowej było tak zaprojektowane, aby widz zmuszony do przejścia ciemnym korytarzem pogubił się, a jego oko przystosowane do ciemności zostało nagle olśnione jasnością bijącą z obrazu. Ten zabieg techniczny, zdawałoby się niepotrzebnie komplikujące widzowi dotarcie do panoramy, jakże skutecznie ułatwiał mu wprowadzenie się w iluzyjny nastrój i wrażenie znalezienia się w innym wymiarze (czasu i przestrzeni).

Celem wzbogacenia wrażeń, przed malowidłem inscenizowano przy pomocy naturalnych przedmiotów tzw. sztuczny teren (faux terrain).  Na przykład ustawiano autentyczny wóz w taki sposób, aby namalowany na obrazie koń stanowił z nim optyczną całość, podobnie drewniany płot miał swój dalszy ciąg w obrazie. Granica między obiektem trójwymiarowym a jego dwuwymiarowym przedłużeniem malarskim dla widza patrzącego z odległego podestu musiała być nieuchwytna.

wrocławska panorama

Na całym świecie powstało wiele panoram. Jedne ukazują sceny batalistyczne, inne krajobraz miasta, całe spektrum kolorystyczne a w Holandii powstała nawet panorama tulipanów. We Wrocławiu możemy podziwiać jeden z największych tego typu obiektów. Wykorzystajmy tą niesamowitą okazję i wejdźmy do świata bitwy w pięknej brutalistycznej rotundzie. Mam nadzieję, że dzięki zainteresowaniu młodych zwiedzających i architektów panoramy będą nadal powstawać i się rozwijać.

panorama kolorów

Architekt z zamiłowania. Kreuje w głowie, na papierze i w internecie. A co? Wszystko co się da zbudować a to co już zbudowane lubi analizować.



2 komentarzy

  1. Monika wrote:

    Dwa razy byłam w Panoramie Racławickiej i dwa razy byłam zachwycona. Obraz naprawdę robi wrażenie. Teraz po przeczytaniu tego tekstu jestem ciekawa tej panoramy z tulipanami – byłaś tam możę? 😉

Przeczytaj poprzedni wpis:
zielone wnętrze
MAŁA – DUŻA PRZESTRZEŃ

Projektowanie i mieszkanie w małych przestrzeniach stało się w ostatnich latach coraz powszechniejszym tematem i jedyną opcją dla wielu ludzi....

Zamknij