PIĘKNA AKADEMIA SZTUK PIĘKNYCH?

O nowym wydziałowym budynku, dostosowanym do wszelkich potrzeb marzy każdy student. W końcu ten czas mamy poświęcić własnemu rozwojowi, skupieniu na swoich pasjach, odnajdywaniu ścieżki życiowej. Wiele starych budynków przeznaczonych na wydziały artystyczne ma ograniczenia – za małe sale,  za mało oddechu, stare systemy ogrzewania, ciemne pomieszczenia.

Rozstrzygnięcie konkursu na nowy budynek Akademii Sztuk Pięknych nastąpiło w 2007 roku. Obecnie możemy na własne oczy przekonać się jak głośny projekt zamienił się w realizację. Na razie powstał I etap założenia. Mam nadzieję, że kolejne także powstaną bo dzięki nim dopełni się całościowy plan założenia.

wnętrze budynku

Według autorów projektu – Pracowni Architektury Głowacki – idea projektu miała się opierać na następujących podpunktach:

  • Funkcjonalność
  • Elastyczność
  • Transparentność
  • Światło
  • Kontakt z zielenią
  • Interakcja sztuki z mieszkańcem miasta

Patrząc na szczegółowe plany i przekroje stwierdziłam, że niesamowity jest fakt stawiania potrzeb studentów i profesorów na pierwszym miejscu. W tym projekcie na pewno jest to bardzo podkreślone. Powstał niedaleko starego gmachu ASP, w którym część wydziałów nadal ma zajęcia. Budynek owija się w około istniejącego skweru zieloni, który stał się sam w sobie centrum założenia. Nadano mu poważną rangę opierając się na idei obcowania z naturą dla lepszej inspiracji do pracy. Umiejscowienie tylko przy głównej arterii byłoby męczące, na pewno kawałek zieleni sprawi, że miejsce będzie bardziej przyjazne. Często zdarza mi się oderwać wzrok od pracy i patrząc w dal, na krajobraz i drzewa zastanawiać się nad problemem czy wizją projektu. Obcowanie z naturą pomaga, jednak tej natury jest tam niewiele.

wysokie sale

W zrealizowanej części znajduje się wiele nowych pracowni, rozmieszczonych logicznie piętrowo,  włącznie z tymi uciążliwymi na parterze: huta szkła, szlifiernia, pracownia ceramiki. Pracownie są niezwykle obszerne, wysokie na dwa piętra. Cała fasada została przeszklona pół-przeziernym szkłem. Nadano tym samym nowy wymiar projektowania – projektowania dla ludzi. Przechodzień może nie tylko zobaczyć ekspozycje w galerii przy wejściu ale i proces twórczy. Jest to niezwykłe, interesujące i zaskakujące. Zaskakują same zastosowane szyby. Nowatorskie, wysokie na 3,7 metra (najwyższe w Polsce) uchylne od dołu, pokryte nową metodą sitodruku. Takie nowatorskie rozwiązania na pewno zasługują na pochwałę.

Nowa elewacja

Zapytana o opinię studentka Akademii podkreśliła przestronność sali do obróbki materiałów jednak zaznaczyła także niemiłe odczucia pogłosu we wnętrzach oraz usytuowanie pomieszczeń na antresoli jako ciemne kanciapy. Zaznaczyła także to, co niestety rzuca się w oczy wszystkim pytanym o opinie – estetykę elewacji.

Autor podkreśla nawiązanie podziałowe do sąsiadującego budynku Poczty Głównej oraz jej neutralność w stosunku do „zawartości” czyli tworzących niesamowite dzieła studentów. Ma być tylko delikatnym tłem, delikatnym odgrodzeniem cieplnym bo na pewno nie wizualnym. Ma być tak naprawdę łącznikiem a nie przegrodą. Jednak opinia w większości jest jedna – nieatrakcyjna, nieadekwatna. Czy tak jest naprawdę?

Szyld ASP

Odwiedziłam miejsce w ponury dzień, moje odczucia były negatywne. Ponure płyty, szarość. Z jednej strony podzielam zdanie, że wyszło mniej atrakcyjnie niż planowano. Zdaję sobie sprawę z realiów budowania w Polsce i kompromisów na jakie musi pójść architekt. Patrząc na budynek w słoneczny dzień wrażenie jest trochę inne. Elewacja dla mnie jest pewnego lustrem dosłownym i w przenośni. Odbija słońce, chmury, blask dnia lub jego szarość. Radość, smutek deszczu lub piękno zachodu słońca. Sama w sobie może być obrazem.

Planowane jest zamontowanie wielkiego ekranu, na którym można by wyświetlać dzieła filmowe lub inne projekcje. Duże wrażenie robi budynek w nocy. Gdy gaśnie naturalne światło, zapalają się światła pracowni, a przegroda szklana znika w blasku lamp, podkreślając jedynie ciemne podziały konstrukcyjne. Widać wreszcie napis od frontu „Akademia Sztuk Pięknych” wskazujący wejście główne do budynku, zgrabnie podświetlony.

Dzieła studentów

Realizacja budzi rozczarowanie elewacją, jednak po głębszym przestudiowaniu idei staje się zrozumiałe, czemu dokonano takiego wyboru. Mam nadzieję, że w fali nieprzewidywanych wydarzeń ciąg dalszy – Etap II i III nie pozostanie tylko na papierze i studenci dostaną budynek kompletny w swojej formie i funkcji.

Architekt z zamiłowania. Kreuje w głowie, na papierze i w internecie. A co? Wszystko co się da zbudować a to co już zbudowane lubi analizować.


Przeczytaj poprzedni wpis:
historyzujące wnętrze
PIĘKNY VINTAGE

Styl vintage zawsze mnie fascynował. Jego serce stanowi ponadczasowy styl klasyczny: ostrożnie dobrany mix starych mebli, retro tekstury i dziwaczne...

Zamknij