MAKABRYŁY – ZOSTAWIAĆ CZY NIE?

Trwa plebiscyt na „makabryłę” na stronie www.bryla.pl. Co roku wybieramy realizację z całej Polski, które wzbudzają nad wyraz wiele negatywnych emocji. Takich koszmarów architektonicznych jest u nas wiele. Co poradzić na brak wyobraźni architektów lub wręcz przeciwnie – jej nadmiar?

Solpol kojarzą wszyscy. Wzbudzał wiele kontrowersji i zainteresowania, gdy powstawał oraz budzi do dzisiaj. Decyzja jednak została podjęta – budynek zostanie zburzony. Na tę nowinę wielu architektów wypowiedziało się na ten temat. Większość była pomysłem zbulwersowana. Zgodnie oponowali Zbigniew Maćków czy Mariusz Szlachcic z ArC2, aby ten przykład architektury postmodernistycznej w Polsce zostawić. Jednak ankieta przeprowadzona wśród mieszkańców Wrocławia jasno pokazała, że ponad 70% ankietowanych myśli inaczej. Można wymieniać zalety tego budynku oraz to, jakie przełomowe znaczenie miało wybudowanie go w tym miejscu. Pokazanie nowych trendów designerskich i technologicznych miało na pewno wpływ na późniejszy rozwój miasta. Przełamał dotychczasową architekturę oraz „zmusił” miasto do przeznaczenia pieniędzy na remont kościoła św. Doroty.  Z jednej strony żałuję, że nie byłam świadomym, dorosłym architektem, który może wspomnieć czasy wznoszenia Solpolu. Widać, że mają oni do niego duży sentyment, a technologie w ten czas przez niego pokazane wzbudzały emocje w środowisku.

solpol przy świdnickiej

Czy to Solpol, czy kamienica przy Wybrzeży Wyspiańskiego przy Moście Zwierzynieckim lub wybierane co roku makabryły – są to budynki, które architekturę miasta zmieniają. Rozpoczyna się dyskusja, co z nimi robić? Z jednej strony część z nich jest symbolem swojej epoki, kawałkiem historii, a to, że się nie podobają to czysto subiektywna ocena. Takim tokiem myślenia można by dojść do wniosku, że trzeba wyburzyć ¼ miast. Z drugiej strony, jak powiedział pan Maćków – architekt powinien być jak chirurg. Chirurg także w tkance miejskiej. Centrum miasta to miejsce reprezentacyjne – pełno w nim starych kamienic, tych lepiej i gorzej odnowionych, galerii handlowych, restauracji. Centrum powinno tworzyć klimat, zapraszać oraz sprawiać, że goście będą chcieli do nas wracać. Ulica Świdnicka na przestrzeni lat straciła swoją rolę po części właśnie przez Solpol. Jeśli w takim razie miasto traci na takim „zabytku” to trzeba przełknąć sentyment oraz niczym chirurg wyciąć oraz załatać czymś bardziej pasującym – tak jak pisałam w poprzednim poście o Paryżu.

straszny hotel

Szczecińska oraz Olsztyńska kamienica wybierana na brzydala roku to coś znacznie jednak gorszego. To już nie symbol, lecz jakiś kolosalny przypadek braku gustu i dobrego smaku. To to, przed czym tak ostrzegałam poprzednio: rzucane przypadkowo kolory, upraszczanie istniejących detali architektonicznych lub totalny chaos koncepcyjny. Elewacja ma być „skórą” budynku, a skóra powinna pasować do naszego wnętrza. W przypadku architektury jest mowa jeszcze o jednym – bardzo ważnym aspekcie. Wbijano nam do głowy całe pięć lat studiów na Politechnice – kontekst, kontekst i jeszcze raz kontekst. Z perspektywy czasu widzę, jak naprawdę jest to bardzo ważne.

kamienica w Szczecinie

Czasami drastyczne decyzje prowadzą do zapewnienia lepszej przyszłości. Nie powinniśmy się ich bać, jednocześnie wspominać to, co było, nie zapominać, uwieczniać na fotografiach.  Tak jak wiele ludzi twierdzi, uczmy się na błędach oraz nie popełniajmy ich ponownie. Z miastem jest podobnie, aby zrodziło się coś pięknego, trzeba podjąć wiele prób – nie zawsze trafionych, bo nie chodzi o to, aby wyglądało jak jeden wielki kolorowy kolaż.

Zdjęcie z portalu:

bryla.pl

Architekt z zamiłowania. Kreuje w głowie, na papierze i w internecie. A co? Wszystko co się da zbudować a to co już zbudowane lubi analizować.


Przeczytaj poprzedni wpis:
garderoba dla lalek
KOBIECA OAZA

Wreszcie! Nadeszła tak długo oczekiwana wiosna. Ludzie wybiegli na ulicę, joggingując, grając w kosza, jeżdżąc na rowerach czy rolkach. Możemy...

Zamknij